sobota, 26 grudnia 2015

#6 Szukając Alaski - John Green

          
Tytuł: Szukając Alaski
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 09.10.2013
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10


   Powieść "Szukając Alaski" autorstwa Johna Greena to niezwykła opowieść o nastolatkach, którzy szukają przygody,miłości i swojego miejsca na świecie. Narratorem jest Miles, nazywany w szkole Kluchą. Jego największą pasją są ostatnie słowa umarłych ludzi (jakkolwiek to nie brzmi) a konkretnie zapamiętywanie ich z biografii sławnych osób. Nie ma wielu przyjaciół, więc zmiana szkoły na szkołę z internatem Culver Creek nie robi na nim wielkiego wrażenia. Jednak ta przeprowadzka sprawia, że Miles dorasta, poznaje wartość przyjaźni, gorycz straty bliskiej osoby i magię tajemnic, na które nigdy nie poznamy odpowiedzi. Wyrusza na poszukiwanie Wielkiego Być Może, na które może nigdy nie znaleźć odpowiedzi. To chyba tyle o fabule, nie można o niej dużo napisać, książkę trzeba przeczytać.

W tej historii nic nie jest oczywiste. Autor przełamuje utarte schematy książek dla młodzieży i zadaje wiele pytań, na które nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Dotyka też wielu trudnych tematów które dręczą każdego z nas. Jest to jedna z pozycji, do których często wracam i za każdym razem jest tak samo dobra.

"Szukając alaski" podobnie jak inne książki J. Greena nie jest typową, banalną i nudną historią o miłości. Jest w niej miejsce na przyjaźń, szkołę, imprezy alkohol często występujące w nietypowym połączeniu. Ciekawym pomysłem było podzielenie książki na PRZED i PO. Przy tej książce potrafiłam śmiać się, płakać i piszczeć w poduszkę jednocześnie: autor robi bardzo dużo zwrotów akcji i zmiennych emocji.   Również bardzo spodobało mi się rzadkie zjawisko: bohaterem głównym był chłopak. To jego myśli i emocji poznajemy co także daje książce wielkiego plusa.



Cytaty

Najśmieszniejszy cytat
Dokładnie w momencie, kiedy nasz znienawidzony przeciwnik przestawał kozłować i przygotowywał się do rzutu, Pułkownik wstawał i wykrzykiwał jakiś komentarz, na przykład:
-Litości, człowieku, błagam, ogól sobie włosy z pleców!
Albo:-Pragnę zbawienia. Czy mógłbyś po meczu odprawić za mnie mszę?



Najbardziej wzruszający cytat
-Najgorszy dzień był wtedy, kiedy mój ojciec nas zostawił. Jest stary i ma już jakieś siedemdziesiąt lat-i kiedy ożenił się z moją mamą też był stary, ale i tak ją oszukiwał. Kiedyś go przyłapała i wkurzyła się, więc ją uderzył. No i wyrzuciła go z domu, a on odszedł. Byłem wtedy tutaj, mama zadzwoniła do mnie, ale o oszukiwaniu i biciu opowiedziała mi dopiero później. Powiedziała tylko, że odszedł i nie wróci. Nie widziałem go od tego czasu. Cały dzień czekałem wtedy, żeby zadzwonił do mnie i wyjaśnił mi wszystko, ale nie zrobił tego. Nigdy później nawet nie zadzwonił. Myślałem, że przynajmniej ze mną porozmawia. To był najgorszy dzień.





Ulubiony cytat
Dlatego wiem, że mi wybaczyła, tak jak ja wybaczyłem jej. Ostatnie słowa Thomasa Edisona to: "Tam po drugiej stronie jest bardzo pięknie". Nie wiem, gdzie to jest, ale wierzę, że jest gdzieś ta druga strona, i mam nadzieję, że jest tam pięknie.



Najbardziej romantyczny cytat
Wiesz, kogo ty kochasz, Klucha? Kochasz dziewczynę, która Cię rozśmiesza, pokazuje ci porno i pije z tobą wino. Nie kochasz szalonej, smętnej suki.


8 komentarzy:

  1. "Szukając Alaski" to jedyna książka Greena, której jeszcze nie czytałam, więc koniecznie muszę nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo osób twierdzi, że "Szukając Alaski" jest najgorszą książką Greena. Sama nie mam na ten temat opinii, gdyż na razie czytałam tylko "19 razy Katherine", a niedługo zabieram się za "Gwiazd naszych wina". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj szybko, GNW to podstawa :D

      Usuń
  3. myślę, że przeczytam ją kiedyś. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam tą książkę koleżance na urodziny, była zadowolona, musze kupić też i sobie albo zapytać czy by nie pożyczyła :D
    Pozdrawiam :)
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. I postawiłaś mnie przed wielkim dylematem. Po tym jak negatywnie odebrałam GNW, obiecałam sobie, że nigdy nie sięgnę po żadną książkę Greena. A jednak po przeczytaniu twojej recenzji czuję, że chcę przeczytać tę powieść. I co tu zrobić? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej książki Greena jeszcze nie miałam okazji przeczytać, trzeba to zmienić! :)
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. "Szukając Alaski" przeczytałam do końca, ale miałam chęć w połowie ją odłożyć," Gwiazd naszych wina" jak dotąd najlepsza :)
    Pozdrawiam Uwielbiam litery

    OdpowiedzUsuń